Czy to nuda, przygnębienie, smutek a nawet irytacja, rozdrażnienie lub złość, zakupy są dobrym sposobem na rozładowanie emocji i to nie tylko dla kobiet, ale również i dla mężczyzn. Sama przechadzka po sklepach, szczególnie kobietom, wychodzi na dobre. Płeć żeńska doskonale wie jak poradzić sobie podczas kryzysu dnia codziennego, a sposób ten wykorzystują nie tylko osoby dorosłe ale także nastolatki. Czasem najmniejszy drobiazg potrafi sprawić wiele radości i satysfakcji, zmienić podejście do świata, rozbudzić optymizm. Od lakieru do paznokci, przez perfumy, szale, kosmetyki, słodycze, torebki, buty, spodnie aż po sprzęt RTV i AGD. Zazwyczaj celem wybrania się na mały shopping w okresie obniżonego nastroju, jest zapomnienie o dręczącym nas problemie. Niektórzy psycholodzy w swoich książkach wymienią zakupy wśród metod radzenia sobie ze smutkiem lub obniżonym poczuciem własnej wartości. Ogólnodostępny lekarz w postaci wystaw sklepowych zawsze nas przyjmie i w błyskawicznym tempie znajdzie coś dla polepszenia naszego stanu. Odwiedzenie ulubionego sklepu i samo karmienie oczu bogactwem kolorów, fasonów, wzorów i marek, zajmuje wystarczająco mózg, abyśmy mogli zapomnieć o świecie, który mimo wszystko nadal istnieje gdzieś za drzwiami galerii handlowej. Niejedna kobieta przyznaje, że zakup, na przykład nowej części garderoby sprawił, iż inaczej odbierała rzeczywistość, z większa ilością optymizmu, przekonaniem i pewnością siebie. Zatapiając się w tej niepodważalnej przyjemności musimy jednak pamiętać o umiarze, który jest także tutaj mile widziany. Zakupy nie mogą nas wpędzać w kolejne kłopoty, na przykład w postaci debetu na koncie, bo wtedy już przestaną dostarczać powodów do czystej radości bez niepożądanych konsekwencji. Brak miejsca w szafie może stać się uciążliwy, gdy nie mamy możliwości zakupu kolejnej. Zakupy rzeczywiście zalecane są na poprawę samopoczucia, wszystko ma jednak swoje granice, dlatego najlepiej, wypracować sobie kilka metod na odpłynięcie na chwile do krainy snów i marzeń.